środa, 23 stycznia 2013

MYŚLI - WSKA





TROCHĘ BIŻUTERII HAND MADE - MINI BAZAREK.


                                                                           I TROCHĘ TANIEGO CIUSZKA - CIUCH-LLAND.




Ostatnimi czasy,podczas wędrówek po sieci,natknęłam się oto,na TEN artykuł.
Nawet go sobie przeczytałam,choć masowe czytanie nie jest moją mocną stroną i nigdy nie było,ale co tam,mówię,raz kozie ciacho,przecież to i mnie dotyczy,bo jestem kobietą,a i latka płyną bezlitośnie...
No i masz artykuł,co mi całą sprawę dobrze naświetlił,jak należy uporać się z niskim poczuciem własnej wartości i zębem czasu,co to bezlitośnie ryje skazy na naszym ciele.
Ale moje Drogie Panie,nie dla mnie te numery,bo ani botoksu,ani żadnych innych ciał obcych(czyt.implantów),z woli własnej,a nie przymuszonej,w sobie nosić nie będę.
Ani twarzy,niczym Pani EWA MINGE,też ciąć sobie nie dam,żeby oszukać czas o parę lat,a może tylko kilka miesięcy,a może po to,abym spotkana w nocy,miała straszyć przechodniów na ulicy;)
Ale jedno zdanie głęboko zapadło mi w pamięć "...kobieta czuje się najpiękniejsza koło trzydziestki,potem to już tylko walka z czasem..."
Fakt,czuję się teraz najbardziej kobieca,atrakcyjna i zgodna ze swoim ciałem,niż kiedykolwiek dotąd.
Jest mi ze sobą (w końcu) dobrze. Za parę tygodni będę rozpoczynać swój trzydziesty rok życia i nie wstydzę się tego,napawa mnie to dumą,bo czuję się teraz mega kobieca i dojrzała. W końcu jest mi fajnie w moim ciele,w  umyśle i duszy.
Ale nie zaprzeczę,że lękiem napawa mnie fakt,że niedługo zacznę się po prostu starzeć,będzie to proces powolny,ale dostrzegalny.
W porównaniu z młodzieńczym wyglądem nastolatki,widzę teraz u siebie duże zmiany,a będą one coraz większe...
Ale życzę sobie samej,na te trzydzieste urodziny,żebym zawsze umiała te zmiany przyjmować,akceptować i ciągle czuć się kobieco,w każdym wieku (patrz. Krystyna Janda,Beata Tyszkiewicz,Sophia Loren).
I żeby mi czasem do głowy nie przyszło,żeby zacząć ze sobą wydziwiać,bo to i tak nic nie pomoże.
A Wy dziewczyny,też macie takie obawy,jak na to patrzycie i podchodzicie do spraw urody,tudzież upływu czasu?

Jednak dla nas kobiet uroda i wygląd jest rzeczą istotną,i zwracamy nań uwagę.
Macie jakieś fajne sposoby dbania o siebie?




    I coś dla myśli-wych:)






Kapelusz-sh
Szal-C&A
Futro-sh (Only)
Tunika-sh
Kamizelka-outlet
Pasek-sh
Spodnie-sh (Minimum)
Torebka-sh
Buty-Atmosphere

4 komentarze:

  1. Mam podobnie, również bardziej się akceptuje teraz, niż np. w czasach licealnych. Metryką kompletnie się nie przejmuję, a też już trójka z przodu jest ;)
    Bardzo fajna kolorystyka, taka przywołująca na myśl wakacje. Takie mam skojarzenie ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog :) Na pewno będę wpadał tu częściej :))


    Zapraszam do mnie:
    www.limitofcontrol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Chętnie przeczytam to,czym chcesz się podzielić:)