sobota, 20 października 2012

DZIWNE ZMIANY EWY MINGE

                           


                                    Dla miłośników piękna i natury MAŁE CO NIECO.


 
Jak pewnie zauważyliście,zmieniam trochę charakter mojego bloga.
Biorąc pod uwagę poniższy post,bez obaw nie będzie to blog plotkarski,ale uwierzcie mi,zatrwożyły mnie te zmiany Ewy Minge,bo kiedyś naprawdę ją lubiłam,teraz mniej śledzę jej karierę.
Dlatego musiałam o niej napisać,może też trochę jako przestrogę i powód do namysłu,że jednak nie warto manipulować z urodą na taką skalę.
Blog wciąż,głównie będzie o modzie,ale postanowiłam zamieszczać tu więcej rzeczy,które lubię,które mnie kręcą,dotykają,przejmują,pasjonują,inspirują,etc...
Mam nadzieję,że ciągle będziecie tu bywać:)



Jedna z czołowych polskich projektantek,niegdyś bardzo przeze mnie lubiana,Pani Ewa Minge.
(odnoszę jednak wrażenie,że lekko deprecjonowana na naszym rodzimym,modowym rynku )
Współpracuje z TVP i kilkoma osobistościami.
Na swoim koncie ma pokazy w Berlinie,Madrycie,Paryżu,Rzymie,Nowym Jorku. Wystawiała też swoje kolekcje obok Giorgio Armani i Christian Dior. Pokazuje też swoje projekty,dwa razy do roku na Paris Fashion Week.
Nie będę się tu za bardzo rozpisywać o twórczości i życiu Pani Ewy,bo co innego mam na celu.
Mianowicie zasmuciła mnie jedna,dość dziwna kwestia. Otóż nie mogę pojąć,jak bardzo i dlaczego wygląd Pani Ewy Minge,zmienia się nieubłaganie i to,bynajmniej,nie na lepsze,a na gorsze.
Ewidentnie Pani Ewa stała się kolejną ofiarą własnego wyglądu(a raczej kompleksów na jego punkcie) i operacji plastycznych.
Prawdą jest,że miała bardzo oryginalną i nietuzinkową urodę,która widać jej samej się nie podobała i postanowiła się udoskonalić, i teraz, moim zdaniem,wygląda szpetnie.
Zobaczcie sami.
Zdj. odnalezione w google.

                                                                                                                                                  SBD




Pani Ewa Minge kiedyś





















































































Pani Ewa Minge teraz



































































































I co myślicie? Bo ja myślę,że wygląda okropnie...

8 komentarzy:

  1. ja osobiscie nie jestem zwolenniczka urody Ewy Minge:)
    pozdrawiam i dziekuje za mily komentarz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przede wszystkim, jak zobaczyłam o zmianach to od razu przybiegłam. Uwielbiam takie blogi o wszystkim, a nie tylko o modzie! Super!
    Po drugie, oczywiście , że Pani Minge wyrzadziła swojej urodzie ogromną krzywdę! Nie rozumiem tych kobiet: maja sławę, talent, pieniądze, a nie potrafią sie pieknie starzeć, tylko kombinuja cos wiecznie przy tych swoich buziach, a skutki - oplakane!
    Znam taki przykład ze swego podwórka, kiedyś w pracy mieliśmy osobę, która szukajac dziury w całym doszła do wniosku, że ma niedoskonały nos ( pokażcie mi wiele osób, które maja doskonały!) W końcu jej bogaty partner przy okazji operacji stopy "machnął" jej operację nosa w najlepszej klinice. Co złośliwsi chichotali potem po kątach, że dlaczego wybrał taki wyrafinowany sposób by pozbyc się jej ze sceny. Ale poważnie, sam nos może i zyskał, pozbył sie subtelnych krzywizn, które chyba były widoczne tylko dla niej, ale cała twarz jakoś tak sie rozlazła i nabrała charakteru maski. Nieodparcie nasuwało sie skojarzenie z niezyjącym już królem popu Michaelem.
    Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  3. Popieram Cie całkowicie, ona tak sobie zmasakrowała twarz opeacjami, że niedługo będzie wyglądała jak siostra bliźniaczka tej babki, która upodobniła się do kota!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pierwszym zdjęciu wygląda rewelacyjnie. Reszta bez komenatrza

    OdpowiedzUsuń
  5. hehehe coś Pani Ewa pokombinowała z trwarzyczką ;) Zapraszam do siebie

    tamagadaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. 2 PIERWSZE ZDJECIA NADAJA SIE DO PUBLICZNEJ PUBLIKACJI, RESZTE POZWOLE SOBIE PRZEMILCZEC.

    OdpowiedzUsuń

Chętnie przeczytam to,czym chcesz się podzielić:)