piątek, 27 lipca 2012

METAMORFOSIS = KATHARSIS

                               
                                         CHĘTNYCH ZAPRASZAM NA mini-bazarek.


Czy też czasem czujesz,że czegoś Ci brakuje,że nie możesz oddychać,dusisz się?
Nie wiesz czy przemeblować mieszkanie,może schudnąć albo kupić coś nowego,może zmienić męża,a może fryzurę... Tym razem wybrałam to ostatnie,ścięłam włosy,zmiana,która obyła się z najmniejszą szkodą dla otoczenia...hihi...
Teraz jeszcze tylko kwestia ogarnięcia tego,co zostało po ekscentrycznych zapędach fryzjera;)...heh...
Od razu poczułam się jakbym schudła,jakby myśli się wyklarowały,wzrok wyostrzył i ubyło kilka maluteńkich latek:) jednym słowem oczyszczenie!
Czasem tak niewiele,może zdziałać tak WIELE!
Znowu moja maksi w roli głównej,tym razem jednak w lekko rockowym wydaniu,do tego t-shirt z lumpeksu,delikatnie upiększony przeze mnie,czyli poodcinałam mu to i owo;)
Trochę ciężkiej biżuterii i lekkie,kobiece szpileczki,wygrzebane z dna szafy. Mają już swoje lata,ale teraz zaczynam odkrywać ich urok na nowo.































Biżuteria- DIY
Koszulka- SH (DIY)
Torebka- pchli targ
Pasek- SH
Spódnica- DIY
Buty- Atmosphere










































































































































































































środa, 25 lipca 2012

URODZINY

Trochę takie nietypowe,bo to 1/2 urodzin,czyli niedawno minęło pół roku,od kiedy piszę bloga!:)
Czas szybko leci,już pół roku...ehhh... Ale się cieszę,że tu jestem,z Wami:)
Z tej okazji chcę Wam podziękować,że zaglądacie,że inspirujecie,że podpowiadacie,a... i za dobre słowo,za zainteresowanie... Bez Was pewnie nie byłoby tego co jest,bo zapewne odechciałoby mi się pisać,tworzyć i wymyślać te wszystkie fajne rzeczy. Ale wciąż to robię,bo mam odbiorców,których ciągle przybywa,dziś jest ich już 90ciu:) Dzięki za to,że jesteście i za inspiracje!
Z okazji pół rocznicy mały przekrój mojej radosnej twórczości i łyk inspiracji;)
Kiss,kiss!





























No i jeszcze coś...
Wprawdzie ostatnimi czasy moje styki w mózgu,są dosyć mocno przegrzane. Ba! Kto wie,czy nie przepalone...?
Jednak mimo złej kondycji głowowo - nerwowej,udało mi się skonstruować takie oto cóś...
Taaaraaamm!







































































Asymetryczna bluzka dzianinowa,mojego wykonu:)
Spodobały mi się ostatnio te bluzki i postanowiłam,że taką uszyję,ale według własnego projektu.
I proszę bardzo,tak to właśnie wygląda.
Materiał jest super,lekki,miękki i bawełniany,do tego kieszonka z pozostałości innej bluzki (patrz niżej).
I naszyjnik idealnie pasujący do całości,stworzony z resztek brązowej bluzki plus resztki dzianiny w kolorze nude. I co jak Wam się podoba?
Bluzka jest do sprzedania,TU więcej szczegółów.









































I transparentna bluzka,z wzorem moro. Jest siatką także najlepiej prezentuję się na czymś pod spodem,np. na czarnym podkoszulku. Jest krótsza niż poprzedniczka.
I jest do sprzedania. Więcej szczegółów TU.
Widzę ją,mniej więcej,w takiej stylizacji...






































Do całości widzę te oto buty... Są genialne!
(ehe,pomarzyć każdy może...to nic nie kosztuje)

















 (fot.google)



I na koniec czarna,midi,transparentna spódnica. Uszyłam do niej,jako podszewkę,cienką,lejącą,stalową,drugą spódnicę,którą będzie można nosić osobno,a pod siatkową kieckę uszyję sobie jeszcze jedną lub dwie takie spódniczki,w różnych kolorach,żebym mogła je zmieniać w zależności od potrzeb.
Jak Wam się to cudeńko podoba? Bo mnie bardzo:)
Widać przegrzanie mi służy...heh...
Jeszcze w planie mam kilka kiecek do uszycia,czarna maxi i koronkowa asymetryczna... plus kilka bluzek...
Mnóstwo pomysłów,na torby,na biżuterię,na ciuchy...ale czasu mało i tylko dwie ręce,a notatnik pęka w szwach od projektów...przydałaby się jeszcze jedna para rąk:)



































niedziela, 22 lipca 2012

MĘSKA BIŻUTERIA

O tym,że w wolnym czasie zajmuję się tworzeniem biżuterii pisałam już TU i więcej mej(i nie tylko mej:) radosnej twórczości TU.
A w dzisiejszym poście chcę Wam zaprezentować biżuterię,jaką ostatnio zrobiłam.
Zainspirowana buszowaniem po internecie,stwierdziłam,że może mogłabym spróbować stworzyć męską biżuterię. Jakoś mniej popularną w Polsce od biżuterii damskiej.
Mam jednak nadzieję,że wkrótce to się zmieni,bo uważam,że ciekawy dodatek biżuteryjny u mężczyzny podkreśla jego indywidualność,dodaję szyku i intryguje...przede wszystkim kobiety...hehe...
Wprawdzie wzornictwo i kolorystyka są nieco mniej różnorodne,ale ogólnie można w tym temacie poszaleć,a i frajda przy tym niemała. Więcej szczegółów odnośnie biżuterii TU.
Ja na razie bardzo skromniutko,bo poruszam się tylko w czerni i kolorze srebrnym,ale z czasem kto wie,bo może stworzy się coś bardziej odważnego,zależnie od zapotrzebowania.
No i jeszcze taka mała dygresyjka...kto powiedział,że biżuteria męska jest przeznaczona tylko dla mężczyzn...
Myślę,że my,kobiety też możemy po nią sięgnąć,co chciałam udowodnić przyozdabiając nią ten oto,poniższy zestaw.
Ja bardzo lubię ciężką i dużą biżu,a ta,którą mam na sobie dodaje całości odrobinę "pazura".
Co Wy na to,jak się prezentuje?













































































































































































































































































Apaszka- SH
Kamizelka- Sh
Sukienka- Ichi (outlet)
Naszyjnik- hand made
Bransoletki- hand made
Pasek- SH
Torebka- SH
Buty- Deichmann

piątek, 13 lipca 2012

KRWAWY DIAMENT I ZIELONE POJĘCIE

           
                    Jeśli szukasz czegoś oryginalnego,to zapraszam na mój MINI - BAZAREK.



Jak szyłam tą spódnicę,to wiedziałam na pewno,że do zdjęć musi być wiatr,żeby uwidocznić jej walory i naturalną zdolność do powiewania;)
I miałam wczoraj to szczęście,że wiatr był i sami popatrzcie co się działo... Nie sposób było ją okiełznać!
Dlatego też zasypałam ten post tyloma zdjęciami. Chciałam uchwycić i zatrzymać każdy jej ruch,każde drgnienie,bo tańczyła i wirowała na wietrze bez ustanku,a zabawy przy tym miałam,co nie miara,a i ubaw po same pachy:)
Pod spód włożyłam małą czarną sukienkę,która była i bluzką,i podszewką pod spódnicę,jednocześnie.
Do tego mój ulubiony kapelusz,własnoręcznie zrobiony naszyjnik,pierścień dorwany na wyprzedaży(bardzo mi się podoba),mój słodki kuferek,"kowbojki" i stylizacja a'la boho,tudzież zachodnio-kowbojska,gotowa!
Tamtaaaram! I jak się podoba?
Pamiętacie? TU instrukcja szycia spódnicy.





















                                                                       Kapelusz- SH
                                                                       Naszyjnik- DIY
                                                                       Pierścionek- Bijou Brigitte
                                                                       Sukienka- Ichi (outlet)
                                                                       Spódnica- DIY
                                                                       Torebka- SH
                                                                       Pasek (apaszka)- SH
                                                                       Buty- Deichamnn
                                                                           

niedziela, 8 lipca 2012

****SUN OF JAMAICA,BLUE LADY MALAIKA****

                     

                       Zapraszam i tu, MINI - BAZAREK, może znajdziesz coś dla siebie...



 Słońce Jamajki zawitało i do nas,bo temperatury mamy ostatnio iście tropikalne.
Z tego względu coś przewiewnego i kobiecego,na ten czas jest bardzo pożądane,przynajmniej przeze mnie;)
Nie wyobrażam sobie,męczyć się w takie upały w szpilkach,albo czarnych,obcisłych,poliestrowych kieckach... o zgrozo! A widuję takie przypadki,nawet często i pomimo,że żar leje się z nieba,to przechodzą mnie wtedy zimne dreszcze;)
Ale nie o tym dzisiejsza rozprawka...
Ostatnio i ja zaszalałam sobie na letnich wyprzedażach i oto,co udało mi się wyłuskać(choć przyznam,że sklepy już jakby lekko wymiecione z towaru,wyprzedaże stają się coraz bardziej popularne,co mnie nie dziwi,bo tylko wtedy sieciówki oferują w miarę przystępne ceny i adekwatne do oferowanych produktów).
kwiatuszek do włosów- 5zł
kosmetyczko-torebka(u mnie robi na dwu etatach:)- 10zł
buty- 30zł
pierścionek-6zł
No! to mogę uznać za udane zakupy. Wydałam ok. 50zł,a łupy są ciekawe i jestem bardzo zadowolona. Do tego jeszcze ta intensywność kolorów...jednym słowem moje klimaty:)
Efekt też chyba niezły...jak uważacie?




Kwiat- H&M%
Dżinsowa kamizelka- SH
Top w panterkę- Bershka%
Spódnica- Vila
Koperta- H&M%
Pierścionek- Mohito%
Bransoletki- Primark
Buty- H&M%




























































































































































































Tu zwarta i gotowa do ucieczki przed zbliżającym się szczurem...
który z łatwością wspinał się po wierzbie,dokładnie w moją stronę...
Powiedziałam szczurem...i po wierzbie...?
Znaczy się legwan,po palmie...
Wszak to Jamajka jest przecież...heh:)