czwartek, 26 kwietnia 2012

FOTORELACJA

Dziś krótka fotorelacja z budzącej się do życia wiosny w Opolu.
Proszę przygotować się na więcej,to dopiero niewielki przedsmak.
Postaram się,w miarę możliwości,relacjonować dla Was,na bieżąco,ciekawe wydarzenia z naszego miasta.
Artystyczne,modowe i takie proste,typowo życiowe. Mam nadzieję,że będzie ciekawie:)

























Most zakochanych...nad Kanałem Młynówka.




Most zakochanych od strony wewnętrznej,z ciągle przybywającą ilością kłódek,które zakochani pozostawiają tam na znak swej miłości.....mówiłam,że wiosna idzie:)




























Coraz więcej zieleni...



 I coraz więcej kwiatów...


































No i młodzież,jak zwykle barwna i pomysłowa. Wnoszą powiew rozmaitości do tego miasta.
 


 Która z nas nie marzy o takim pojeździe... Już widzę moje rozwichrzone,falujące włosy i powiewającą suknię wśród tych włóczkowych kwiatów:)
















Artystyczne kompozycje kwiatowe.

środa, 25 kwietnia 2012

LIPSTICK ON THE GLASS

Dziś dzień testowania nowego aparatu (w końcu:),fotograficznych szaleństw,artystycznych inspiracji,
fascynacji kapeluszami,koronkowymi bluzeczkami i zespołem Maanam,który odkrywam na nowo.
Miłego oglądania i słuchania:)





















































































































































































































































Kapelusz- SH
Mucha- DIY
Czarny podkoszulek- Atmosphere
Czerwona siatka- SH
Spódnica- uszyta przez krawcową
Buty- Deichmann




























                                                     

                           I coś do posłuchania  LiPsTiCk On tHe GlAsS

sobota, 21 kwietnia 2012

BIG KISS


Kilka nowych rzeczy,które ostatnio udało mi się wyłowić. Głównie w second hendach i na pchlim targu.
Najbardziej jestem zadowolona z gadżetów,czyli torebek i biżuterii. Torebka z krokodylem jest wprost genialna. Po jej zakupie,całkiem przypadkiem dojrzałam na pchlim targu,kolorystycznie podobny naszyjnik,pięknie razem wyglądają. W ogóle ostatnio upodobałam sobie zielony kolor,który do tej pory nie wywierał na mnie większego wrażenia,a tak się jakoś złożyło,że powiększyłam swoją garderobę o kilka nowych rzeczy w tym właśnie kolorze,poczynając od torebki z krokodylem:)
Zrobiłam sobie też wisior USTA,zobaczymy czy zda egzamin w praktyce,tzn.czy będzie wygodny w użytkowaniu,bo to dla mnie podstawa-czyli wygoda przede wszystkim:)



Torebka ze złotym krokodylem(jest naprawdę fajna:)- SH
Włóczkowa,dziergana chusta- SH
Siatkowa koszulka- SH
Naszyjnik- pchli targ












































Torebka- pchli targ
Naszyjnik po prawej- moje wykonanie
Korale po lewej- moje wykonanie
Wisior usta- moje wykonanie











Kapelusz- SH
Koronkowa koszulka- SH
Torebka "chanelka"- SH
Torebka półksiężyc- pchli targ

























Skórzana kopertówka- SH
Siatkowa spódnica- SH
Oryginalna koszulka Quinnes'a- SH
Korale- moje wykonanie


























Sztruksowy kuferek(bardzo pojemny)- SH






























Gwóźdź programu-skórzany kuferek stylizowany,z fajnym zapięciem- SH




































Kolczyki rockowe- Tatuum%























Skórzana bransoletka + tygrysie oko- SH




































Dziergane cudeńko- SH

piątek, 13 kwietnia 2012

MY INSPIRATIONS - STREET STYLE

Od kiedy pamiętam pociągali mnie ludzie niebanalni,tacy,którzy się wyróżniali i dobrze się z tym czuli.  Niebanalni w sposobie bycia,poglądach,oryginalni,swobodnie myślący,odrzucający stereotypy i konwenanse. Odważni,którzy nie bali się odróżniać od reszty tłumu. Tacy którzy szli na przekór,pod prąd. Myślę,że niebanalna osobowość człowieka przejawia się w jego wizerunku zewnętrznym. Ludzie wolni mentalnie i kreatywni zwykle przejawiają te cechy również w sposobie ubierania się,jest to jedna z form wyrażania siebie. Zazwyczaj wyglądają nietuzinkowo,bo tak,jak kreatywne i pełne pomysłów mają życie,tak pasjonująco wyglądają na zewnątrz.
Na ulicy co dzień widzę pięknie i gustownie ubrane dziewczyny,kobiety,a nawet mężczyzn. Może i przyciągają wzrok,ale tak naprawdę często nie ma w ich ubiorze nic,co mogłabym zapamiętać,nie ma też nic co zapiera dech w piersi i wzbudza zachwyt,praktycznie wszystko jest takie samo,oklepane,podobne jedno do drugiego,co sprawia,że wszystko się rozmywa i jak dla mnie nie ma tam ani charakteru,ani charyzmy.  Rzeczy różnią się tylko praktycznie kolorami i to niezbyt intensywnie,aby się czasem nie rzucać w oczy,nie wyróżniać. Może dlatego,że w naszym społeczeństwie jest brak poszanowania dla odmienności,stad też brak na nią odwagi w ludziach. Ale muszę przyznać,że w Polsce coraz częściej,w większych miastach można zauważyć większe zróżnicowanie stylu ubierania się wśród ludzi na ulicy.
A mnie niesamowicie inspiruje moda ulicy. Każdy napotkany człowiek niesie ze sobą coś innego,inny pomysł,a jak wiadomo,ludzie ludzi inspirują.
Dlatego kocham second handy,bo znajduję tam rzeczy inne,niż w sklepach,pojedyncze sztuki,czasem już z całkiem zamierzchłych czasów,które lubię wskrzeszać na nowo i przywracać je do "życia".
Chcę Was i siebie zachęcić do odważnego wyrażania siebie poprzez strój. Do realizacji swoich odzieżowo-wizerunkowych pragnień.
Ja właśnie zaczynam łamać stereotypy i w tej kwestii. Nie chce mi się juz rozmieniać na drobne i próbować zadowolić wszystkich napotkanych przechodniów swoim grzeczno-nudnym wyglądem,aby to czasem ktoś nie zarzucił mi braku gustu,nieznajomości wiodących trendów w sieciówkach lub ocierania się o kicz. Nie ma czegoś takiego jak kicz w modzie,niech każdy wyraża się tak,jak ma na to ochotę,nie zarzucajmy na siebie homonta. Czas na zmiany! Do dzieła! Razem damy radę:)
Spójrzcie poniżej,to moje osobiste inspiracje,wspaniałe:)






































Taylor Tomasi Hill- jest niesamowita,uwielbiam jej styl,szalenie inspirująco na mnie wpływa:)









































































































































































































Genialne zestawienie,bardzo w moim guście. Podoba mi się.
































Cudny sweterek z kermitem.




































































































































































Joanna Hillman.
Fotki głównie pochodzą stąd

czwartek, 12 kwietnia 2012

TOP TEN - KARLIE KLOSS

Dziś rozpoczynam na swoim blogu cykl postów,z serii TOP TEN, poświęconych na przedstawienie Wam ogólnego zarysu najbardziej wziętych modelek,z przełomu ostatnich dziesięciu lat,poczynając od teraz,a kończąc na latach dziewięćdziesiątych. Czyli wtedy,kiedy to u mnie,jako nastolatki zaczynały się pierwsze fascynacje światem mody. Zapewne modelek będzie nieco więcej,niż tylko dziesięć,bo bardzo trudno byłoby się zamknąć w tak okrojonym gronie.


Numer jeden na mojej liście to- KARLIE KLOSS- młodziutka,bo zaledwie dwudziestoletnia Amerykanka,uznana za jedną z najlepszych modelek wszech czasów,mimo swojego młodego wieku.
Jako nastolatka ćwiczyła balet,jednak nie wróżono jej kariery międzynarodowej,z uwagi na zbyt wysoki wzrost. Udało się jednak w modelingu. Karlie ma 185 cm wzrostu,rozmiar ubrania to 34,a numer buta 40.
Pracuje dla najbardziej znanych w świecie mody- Marc Jacobs,Gucci,Eli Saab,Chanel,Calvin Klein,Alexander McQuinn,Chloe,Valentino,Victor & Rolf,Donna Karan.
Moim skromnym zdaniem,ta dziewczyna ma w sobie to COŚ,co powinno wyróżniać supermodelkę,świetnie się rusza i kocham ją za jej dzikie spojrzenie:) Powodzenia Karlie!